Powrót
kwiecień 9, 2008 at 12:45 pm | In Mysli nieuczesane |Taki fajny kontrast - modna sukienka, modne pantofle i paznokcie z ziemi. Miło było znów zanurzyć się we wspomnieniach, dosyć nieoczekiwanie i niespecjalnie. Nie wymuszenie. Po prostu chciałam pomóc w ogródku. Babcia męczyła się z haczką i nie chciała aby ją wyręczać, miałam tylko przesunąć plandekę. Ależ co zobaczyłam pod nią? Moich starych przyjaciół z dzieciństwa, którym robiłam basen i których zabierałam do zoo. Stado dżdżownic, stonogę, jakiegoś dziwnego robaka i dwa pancerniki. To takie proste i nieprzystojące pannie siedemnastoletniej, ale nie mogłam im przecież pozwolić się rozdeptać. Już dawno zapomniałam jakie to fajne uczucie gdy się trzyma dżdżownicę w ręku. To niesamowite ale chyba znów wehikuł czasu przesunął wskazówki. Pokazałam stare koleżanki mamie, stwierdziła, że jestem obrzydliwa.
Pewnie tak, bo glizdy do sukienki to dodatek niezbyt wysmakowany. Za to zdziwieniu mojego kota nie było końca - jeden który mnie rozumie.
Ten wężowaty robak był fascynujący. Wspaniale tak odkrywać siebie na nowo, być sobą chociaż nie przystoi. Nie udawać, nie wybrzydzać. Zapomniałam całkiem, że plastyczna ziemia rośnie w pączkach. Kolejna niespodzianka. To nie glina tylko plastyczna ziemia - tłumaczyłam babci gdyż wiem, bo jako miniaturka siebie szukałam jej z zapałem. Była świetnym dodatkiem do ciast z piasku.
Kolejna lekcja, po tym jak przypomniałam sobie o zapachu fiołków i innych maleńkich kwiatach, które może z racji wyższego wzrostu przestałam dostrzegać. A może po prostu byłam nieczuła. Wracając do ogródka to dostałam zhakanego przez babcię żonkila - przez przypadek. Dałam mamie w myśl zasady, którą kierowałam się będąc dzieckiem - wszystkie piękne kwiatki są dla mamy. I ten jej uśmiech. Warto było przypomnieć sobie jakie to uczucie mieć paznokcie z ziemi.
hexa1492
Liczba komentarzy: 3 »
Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog at WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.
Niesamowicie sympatyczny wpis! Az sama wrocilam na chwile do czasu dziecinstwa. Tak sentymentalnie i blogo sie zrobilo na duszy. A poza tym, bardzo dobry kawalek tektu, krory pozwolil mi usmiechnac sie jak dziecku. Oby wiecej takich wpisow! Moze wtedy bedziemy bardziej soba.
Komentarz autor gosiastroka — kwiecień 9, 2008 #
Cudownie malujesz obrazy słowami…
haha - bez trudu zobaczyłam je wszystkie. Są przeurocze i przewesołe.
Komentarz autor toll3 — kwiecień 14, 2008 #
Twoje notki po prostu przykuwają wzrok. Zawsze znajdzie się w nich coś ciekawego.
chce się czytać, czytać i czytać
\
myślę też, że dzieciństwo to najpiękniejszy okres w naszym życiu. Będąc dzieckiem cieszyłyśmy się z najmniejszej rzeczy, a teraz świat wydaje się taki codzienny, monotonny. Czasem trzeba być znowu dzieckiem, poczuć ten smak i zapach
To pomaga
Komentarz autor zizu144 — kwiecień 17, 2008 #