Przepowiednia, która się sprawdziła.

czerwiec 4, 2008 at 3:04 pm | In Dziennikarskie | Leave a Comment

Była młodą kobietą o wyjątkowej urodzie. Jej mama zmarła, gdy miała zaledwie 24 lata. Zostawiła jej pod opiekę 12-letnią siostrę Teresę. Od tej chwili Zosia (nasza bohaterka) dbała o swoją siostrzyczkę jak o własne dziecko. Tuliła ją do swojego serca, Dziewczynka oddawała swą miłość podwójnie. Gdy Zosia była jeszcze młodsza (wybiegamy w dalszą przeszłość, gdy jej rodzicielka jeszcze żyła) wybrała się do wróżki. Ta przepowiedziała jej ciekawą przyszłość. Kobieta miała spotkać na swojej drodze trzech mężczyzn. Przepowiednia brzmiała tak:

” Pierwszy podróżny, drugi w mundurze, trzeci będzie Twym mężem”.

I też tak się stało. Na początku w jej życiu pojawił się Francuz, który bardzo chciał być z nią. Jednak kobieta odrzuciła jego względy.  Z prostych powodów. Był to nie za ciekawy człowiek i nie czuła do niego miłości. Kolejny był oficerem. Bardzo przystojnym, bogatym. Obiecywał jej wspaniałe życie. Jego rodzina uwielbiała ją. Byli zaręczeni. Mimo to, Jan wybrał inną drogę. W pracy poznał śliczną dziewczynę. Strasznie wysoką, o długich, czarnych włosach. Zostawił Zosię dla tamtej. Ożenił się z nią. Bohaterka poznała pewnego mężczyznę, który starał się o jej względy. Postanowiła, że zrobi na złość tamtemu i pokaże, że długo po nim nie cierpiała. Po 3 miesiącach znajomości z Piotrem stali się małżeństwem. Nie zrobiła tego z miłości. On doskonale o tym wiedział.

- Nie szkodzi- powiedział.

- Kiedyś z czasem mnie pokochasz- dodał.

Tak też się stało. Był dobrym mężem. Wspierał ją w trudnych momentach, Niebawem pokochała go z całych sił. Po półtorej roku urodziła im się córeczka. Przygarnęli młodszą siostrę właśnie tę Teresę. Piotr nie miał nic przeciwko temu. Wychowali ją razem. A Jan? Jego spotkało wielkie nieszczęście. Żona zdradziła go z innym. Gdy dowiedział się o tym, postanowił wyjechać do Łodzi. Zostawił żonę. Nie potrafił tego znieść. Ona z rozpaczy włączyła gaz w domu. Była w nim tylko z córeczką. Napisała list pożegnalny. Zmarły obie. Zatrute ową substancją. Zabiła siebie i dziecko. Tak właśnie było..

Zosia i Piotr żyją szczęśliwie do dziś. Los…? Przeznaczenie…? Bo przecież gdyby było inaczej. Gdyby wybrała Jana to teraz nie było by mojego taty, a w końcu i mnie.

zizu144

No Comments Yet »

Kanał RSS z komentarzami do tego wpisu. Adres TrackBack

Dodaj komentarz

XHTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <pre> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>

Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.