Nie przegrywa.
luty 28, 2009 at 9:22 pm | In Dziennikarskie | Leave a CommentKierowała nią intuicja. Nie miała prawa poddać się i po prostu paść na środku ulicy. Choć tak bardzo napierał na nią strach, a w ustach kłębiły się jęki.
- Dam radę. Jestem Szklaną Damą, a ona nigdy nie przegrywa. – monolog w tej sytuacji był jak najbardziej uzasadniony.
Wszystko krwawiło. Świat jakby nagle się zatrzymał. Ona rozdawała rozkazy. Mogła krzyczeć jeśli ktoś stanął by jej na drodze. Mogła biec jeśli tylko tego zapragnęła. Wiatr popychał ją do przodu niszcząc z rozkoszą jej skórę, narządy. Pożerała kolejne krople,a przecież były to jej własne rozterki. Nie wina deszczu czy wody. Mogła przestać, ale bezsilność jej na to nie pozwalała. Przeklinała zjadając przy okazji swe malinowe usta. Niedługo nic już z nich nie zostanie…
Przechodząc obok “drewnianych” domków powtarzała wciąż w myślach
- Jestem już blisko celu, a my zawsze walczymy do końca. Nie mogę teraz przestać.
Sapała, mówiła sama do siebie aż mężczyzna siedzący w swym garbusie nie mógł oderwać od niej wzroku. Resztkami sił wczołgała się do swego [...]. Człowiekowi puszczają emocje, tak więc miała prawo płakać, wrzeszczeć. I też to zrobiła. Przepraszała swe gołe nogi i bose stopy za tak ogromny wysiłek, za tak wielką niewdzięczną podróż. Była u siebie. Doszła do celu. Histeria połączona z bezsilnością. Wtuliła się w swą pościel, przykryła “maćka” ciepłym termoforem, który zjadał swą ciepłą powierzchnią każdy skrawek jej ciała.
- Jestem Szklaną Damą, a ona zawsze dochodzi do celu.- wtedy już spała…
zizu144
Mogę być…
luty 28, 2009 at 9:02 pm | In Poezja | Leave a CommentWiesz…
Mogę być słonymi paluszkami, które połykasz z zachłannością każdego poranka.
Mogę być sceną na której prowadzisz swą marną egzystencję.
Kiedy jest Ci źle potrafię stać się Twoim ukojeniem oraz pocieszeniem.
Mogę stać się Twoją inspiracją.
Namieszać Ci w makówce, a potem odejść z gracją. Powoli tak byś nawet tego nie zauważył.
Mogę też stać się Twoimi nogami, które poprowadzą Cię do martwego punktu.
Tylko ja tak umiem. Namieszać, a potem przejść obok jakby nigdy nic. Wtedy nie odczytasz nic z mojej twarzy.
Mogę sprawić, że będziesz błagać ją o wybaczenie, a ona i tak zniknie.
Widzisz.. Jak to jest, że chłopcy, którzy mają swą ukochaną rozglądają się za inną? Nie raz to czuję. Ten wzrok, a przecież jesteś z nią. Czemu więc posyłasz mi te spojrzenia? Porównujesz nas do siebie?. Zidiociały świat idiotów.
Nie jestem feministką lecz pewną siebie, upartą kobietą.
Jeśli bym chciała mogłabym mieć …
Tylko, że w każdym z nich szukam jego. Prędzej czy później zniechęcę się i dlatego lepiej żebyś to Ty pierwszy zrezygnował. [kłamstwo]
Mógłbyś mnie pokochać, ale po co?
Nie chcę jej krzywdzić, bo wiem jak to boli.
Po raz setny zapamiętaj jestem cholernie dumną osobą i wolę udawać niż przegrać.
Nigdy nie przegrywam.
Nie w tych kwestiach.
Nigdy nie cierpię z miłości zbyt długo.
Lubię się oszukiwać,
bo przecież tak jest łatwiej.
CO nie oznacza, że lepiej.
I nie będę walczyć. O nikogo.
To będzie nasz sekret.
Owszem mogę zrobić pierwszy krok, ale jestem kobietą i to oni muszą walczyć o mnie.
Zawsze….
Jeśli podejmą to ryzyko docenię. W momencie, gdy jemu zależy to nie podda się za pierwszym razem. To jest najważniejsze. By być mężczyzną, a nie tylko marionetką, która kieruje się zasadą “będzie co ma być.”
Nie dziś.
Nie teraz.
Nie ze mną.
zizu144
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.