marzec 30, 2009 at 7:44 pm | In Poezja | Leave a Comment
Idziesz droga leku przeznaczenia
i nie wiesz, co za rogiem czai się.
Czy nie widzisz, ze to tylko są złudzenia,
ze prawdziwe ”ja” w tobie kryje się.
Nie boj się świata, który cie otacza.
Każda minuta jest tutaj dla ciebie.
Nie musisz wcale z kursu zbaczać.
Poprostu idź i walcz o siebie.
Walcz o marzenia…
Walcz o wspomnienia…
Walcz, bo sile w sobie masz…
…Wiec walcz…
Ze strachem zasypiasz
i starch ciebie budzi.
Dzwi szczelnie zamykasz,
by nie spotkac ludzi.
Lecz wrzyscy uwazni,
sprawe sobie zdaja,
ze tylko ci sa odwazni,
co ze strachem wygraja.
Walcz o mazenia…
Walcz o wspomnienia…
Walcz, bo sile w sobie masz…
…Wiec walcz…
Walcz o mazenia…
Walcz o wspomnienia…
Walcz bo siel w sobie masz…
..Wiec walcz…
inari91
Krokusy
marzec 30, 2009 at 5:06 pm | In Mysli nieuczesane | Leave a CommentWczesną wiosną, kiedy ziemia jeszcze dobrze się nie rozgrzała i stopniał ostatni śnieg. Wystawiają ku słońcu swe główki, krokusy. Fioletowe, żółte, białe. Rosną one najczęściej w kępach. Zbierają się w grupki, niczym dzieci podzielone na klasy. Podeszłam kiedyś, by przyjrzeć się im z bliska. Miały długie, wąskie łodygi i jakby nie do końca rozwinięte płatki. Wyglądały jak kolorowe kieliszki. Byc może są to kieliszki Matki Natury, która pije z nich nektar, by uczcić nadejście wiosny. Postanowiłam wziąć sobie taki kieliszek do domu. Juz wyciągnęłam rękę by go zerwać, gdy nagle usłyszałam cichy szept. Nie, nie rób tego! Rozglądnęłam się, ale nikogo nie było obok mnie. -Moze mi się przesłyszało- pomyślałam i spróbowałam ponownie. Znów to samo. Nagle, kwiat po którego sięgnęłam, rozwinął się. Wtedy głos był silniejszy. -Nazywam się krokus. Jestem jednym z najwcześniejszych kwiatów, ale to nie znaczy, ze możesz mnie zrywać. Jestem bardzo delikatnym i szlachetnym kwiatem. Zobacz. Mam dookoła długie i szpiczaste liście. To moje szable, którymi mogę cie dźgnąć, choć nie lubię tego robić. Te liście mnie chronią. Miasto, to bardzo niebezpieczne miejsce dla mnie. Mnóstwo ludzi, aut i innych ludzkich wytworów. Niestety Matka Natura kazała mi tutaj rosnąć, bo gdyby nie ja, ludzie nie wiedzieliby czy jest już wiosna czy nie. Przebiśniegi dawno przekwitły, a na drzewach nie ma jeszcze liści…
inari91
Blog na WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.