Zadania
Autorem wykładu, na podstawie którego napisano omawianą książkę jest legenda polskiego i światowego reportażu. Często określany jest jako “człowiek obdarzony absolutnym wyczuciem informacji, klimatu i wydarzeń”. Posiada niesamowitą zdolność obserwacji i spostrzegania tego, co dla innych jest niewidoczne. Posiada instynkt reportera prowadzący go wszędzie tam, gdzie coś się dzieje. Potrafi doskonale obserwować i analizować otoczenie, szybko staje się częścią obserwowanego środowiska, a dzięki swojej neutralności potrafi w pełni obiektywnie ocenić to, co widzi”. Ryszard Kapuściński (1932 - 2007), zawód - reporter.
“Spotkanie z Innym” dzięki bogatemu językowi autora oraz umiejętności sprecyzowania swoich poglądów i doświadczeń tak, aby trafić do wszystkich odbiorców, przedstawia w sposób jasny i zrozumiały wagę poruszanego problemu, jego czynniki, metody rozwiązania oraz - w celu przedstawienia słuchaczowi bądź czytelnikowi różnych punktów widzenia rozprawianego problemu - przytacza cytaty cenionych pisarzy i filozofów, ich poglądy na temat: kim jest Inny, jak go traktować. Autor rozpoczyna wykład ciekawymi faktami, które swoje rozwinięcie znajdują w dalszej części lektury. Wyjaśnia, co go skłoniło do wybrania postawionego problemu jako tematu wykładu. W rozwinięciu Kapuściński opisuje jak na przestrzeni wojen, międzynarodowych kompromisów oraz przemian społeczno-gospodarczych, i globalizacji świata, stopniowo ewaluował stosunek postrzegania Innego. Opisuje trzy możliwości, które zawsze stały przed człowiekiem, ilekroć spotkał się z Innym: mógł wybrać wojnę, mógł odgrodzić się murem, mógł nawiązać dialog. Uważa, iż w dzisiejszym kosmopolitycznym świecie człowiek najczęściej wybiera tą ostatnią opcję, ponieważ ułatwia nam ona rozwój pod względem zawodowym i osobistym. Często przychylamy się do tej trzeciej możliwości również dzięki nauce płynącej z historii, a mianowicie uczymy się na błędach naszych pobratymców, którzy początkowo nie potrafili egzystować z Innym. Ważnym wnioskiem jest fakt, zawierający się w następującym cytacie wykładu Kapuścińskiego: “Zwróćmy uwagę, że pojęcie “Inny” jest najczęściej określane z punktu widzenia białego, Europejczyka. Ale dziś idę przez wieś w górach Etiopii, biegnie za mną gromada dzieci pokazujących mnie palcem, rozbawionych i wołających: Ferenczi! Ferenczi! - To znaczy właśnie: obcy, inny. Oto przykład dehierarchizacji świata i jego kultur. Że co prawda Inni są Inni, ale dla tych Innych to ja właśnie jestem Inny.”
Lekturę pięknie podsumowuje autor stwierdzeniem opartym na swym bogatym doświadczeniu, że jedynie życzliwość w stosunku do Innego gwarantuje nam sukces w relacji z obcym człowiekiem. Osobiście uważam tą tezę za kwintesencję recepty na pozytywną konfrontację z każdym człowiekiem, każdym Innym. Równie piękne jest zakończenie książki oparte na cytacie J. Conrada: “przemawia do (…) przeświadczenia o solidarności, która zespala w jedno samotność nieprzeliczonych serc ludzkich, do wspólnoty w marzeniach, radościach, troskach, dążeniach, złudzeniach, nadziei, lęku, która łączy całą ludzkość - umarłych z żywymi, a żywych z jeszcze nienarodzonymi”.
Po przeczytaniu “Spotkania z Innym” bez żadnych wątpliwości ani chwili zastanowienia, stwierdzam: wspaniały autor, wspaniała książka. Ale co najbardziej przykuwa moją uwagę i składa się na tak pozytywną ocenę? Przede wszystkim imponuje mi fakt, w jaki sposób został ujęty problem. Autor nie odbiega od tematu, pisze zwięźle i bez tak zwanych “zbędnych kwiatków”. Często jednak posługuje się wyczerpującymi opisami swoich doświadczeń i przeżyć, ale to na szczęście działa na korzyść lektury: urozmaica język, sprawia, że książka wciąga, ale przede wszystkim uwiarygodnia i przekonuje o słuszności poglądów Kapuścińskiego na temat Innego. Dla przybliżenia postawionego problemu autor wykorzystuje sporo cytatów innych filozofów, rozprawiających na ten sam temat. To pozwala nam, odbiorcom spojrzeć na konfrontację z innym i jej wagę z różnych perspektyw, nie tylko z punktu widzenia samego autora. Jak już wcześniej wspomniałam, sposób jaki autor wykorzystał do ujęcia tematu jest zwięzły i konkretny, a to z kolei składa się na łatwość odbioru. Kapuściński nie afiszuje się swoją jakże ogromną wiedzą, a wręcz przeciwnie - działa na korzyść odbiorcy - relacje z Innym opisuje tak, aby każdy zrozumiał jego słowa. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, a zarazem nauczyć się można wielu rzeczy. Ja osobiście często przerywam na chwilę czytanie, aby skłonić się do własnych refleksji czytanego fragmentu, przetrawić je i zakorzenić w sobie.
Kolejnym aspektem, wzbudzającym moje zaciekawienie lekturą jest ukazanie problemu od zarania dziejów, co oczywiście także wpływa na ujęcie tematu. Kapuściński wprowadza nas w świat jakże odległy, ale intrygujący dla ludzi XXI wieku - w świat pierwszych społeczności. Otóż, pisząc, że najpierwszymi grupami ludzkimi były małe rodziny-plemiona, liczące trzydzieści-pięćdziesiąt osób, (dla których inni ludzie nie byli ludźmi, ponieważ tylko oni stanowili grupę zasługujących na miano bycia człowiekiem), zaczyna interesującą wyprawę od początków pierwszych ludzi (chodzi o symbol - nie mylić z Adamem i Ewą) aż po współczesność. Na podstawie tej wędrówki potrafię omówić każdy etap ewaluowania na przestrzeni wieków pojęcia Innego.
W książce jest dokładny podział na wstęp, rozwinięcie oraz podsumowanie. Wszystkie te elementy się wzajemnie dopełniają, a także - aczkolwiek są odseparowane od siebie - tworzą jeden wspaniale narysowany obraz, utworzony z najlepszych farb, wykonany najlepszymi pędzlami, a jego twórca niepodważalnie posiada “to coś”. Wartym zaznaczenia jest również fakt, że znaczenie podtytułu odzwierciedla się już w pierwszym zdaniu, tym samym podkreśla to jego dużą wagę. Otóż Autor rozpoczyna wykład refleksją, że podczas jego długo trwających podróży po świecie, najważniejszym kłopotem nie były granice i fronty ani też zagrożenia płynące z podróży, przez które często nastawiał na ryzyko życie, ale przebieg spotkania z innymi ludźmi. “Każde spotkanie było wielką niewiadomą: jak przebiegnie? jak się potoczy? czym zakończy?”.
Niestety, książka jest bardzo krótka. Ze względu na fakt, iż jest to poddany drukowi wykład, lektura jest zawarta w 9 stronach. Grubości dodatkowo nadają książce sztywna okładka, angielskie tłumaczenie oraz życiorys Ryszarda Kapuścińskiego. Rzekłbyś - “książeczka” zamiast książka. Jednakże ubogą ilość stron niweluje bogata zawartość treści.
Reasumując, już się nie będę powtarzać, jak bardzo “Spotkanie z Innym jako Wyzwanie XXI wieku” przypadło mi do gustu. Chciałabym podkreślić tylko fakt, że jest to książka warta przeczytania. Porusza problem człowieczeństwa, a więc jest dla wszystkich tych, którzy na temat bycia człowiekiem coś wiedzą. Wykład Kapuścińskiego, aczkolwiek krótki, to jednak uczy i uwrażliwia na postrzeganie drugiego człowieka. Bo chociaż się zupełnie różnimy od kolegi z pracy, to jednak jesteśmy tacy sami - reprezentujemy tą samą grupę i w takim samym stopniu składamy się na postrzeganie tejże grupy przez jej członków. Kto wie, czy dzięki “Spotkaniu z Innym” nie spojrzysz na owego kolegę z pracy z innej perspektywy? Czy może nawet nie zmienisz negatywnego nastawienia do niego? Polecam tą książkę Tobie, Tobie oraz Tobie, i jeszcze tam temu Innemu
Pamiętajcie! Tylko życzliwość do drugiej istoty jest tą podstawą, która może poruszyć w niej strunę człowieczeństwa
Być Polakiem
Książka “Busz po polsku” to zbiór dwudziestu jeden reportaży Ryszarda Kapuścińskiego. Z każdym kolejnym czytelnik przebywa podróż w głąb historii i mentalności polskiego społeczeństwa. Autor prowadzi nas drogą od Drugiej Wojny Światowej widzianej oczami dziecka, poprzez obrazy polskiej wsi, robotników zdążających do Nowej Huty, sportowców, waletowców, a kończąc w dalekiej Afryce na nieudanych próbach przybliżenia naszego kraju tubylcom.
Podczas czytania uwagę zwraca fakt, iż treść idealnie koresponduje z językiem i stylem reportaży, co nadaje im większą głębię. Czytelnik po prostu zatapia się, wczuwa w opisaną przez autora sytuację. Niczego nie brakuje. Szczegółowe opisy, tak charakterystyczne dla twórczości Ryszarda Kapuścińskiego, w przypadku tych krótkich narodzonymi”.
tekstów nie są absolutnie męczące, za to dodają realizmu. Stajemy się na krótką chwilę częścią tej opowieści i ze zdziwieniem odkrywamy, jak bardzo do bohaterów tych reportaży my sami jesteśmy podobni.
Moim zdaniem książka “Busz po polsku” to pozycja zdecydowanie godna polecenia. W stu procentach zasługuje ona na to, by zająć miejsce na półce w wielu polskich domach. Bo to w końcu o Polakach, do Polaków.
toll3
List miłosny ,który musieliśmy napisać z podanych słów.
Ukochany!
Znalazłam Twój adres w książce telefonicznej ,kiedy to ze smakiem zjadałam otręby pszenne.Wyczytałam w starej gazecie ,że pasujemy do siebie jak spocony podkoszulek do chwastów.Moja dziura w zębie tęskni za Tobą.Marzę o tym byś przyjechał po mnie swoim traktorem na romantyczną podróż na kopie Kościuszki.Założę wtedy swoje różowe sandałki z cekinami ,które tak lubisz.Twoją szyję przewiąże szalikiem cioci Basi.I zaciągne Cie do zmywaka.Okryje nas czerwona płachta i będziemy wspólnie zmywać naczynia przez całą noc ,jak w dniu gdy się poznaliśmy ,a potem przywiążesz mnie do taczki złotym łańcuchem i żadna klamka nas nie rozłączyl.Jak skończymy to pobawimy się wspólnie scyzorykiem i umyjemy nasz traktor szczoteczką do zębów. I na zawsze będziemy trwać w naszej szalonej miłości.
Twórczość grupowa.
Nie ma jeszcze komentarzy »
Wątek RSS dla komentarzy do tego wpisu. Adres TrackBack
Dodaj komentarz
Blog at WordPress.com. | Theme: Pool by Borja Fernandez.
Entries and comments feeds.